Jak opowiedzieć historię, która trwa sekundę, ale zostaje na zawsze?
Nie każda emocja ma słowo. Nie każdą da się wypowiedzieć. Ale można ją wyrzeźbić.
Kiedy zaproszono mnie do stworzenia nagrody dla Polskiego Stowarzyszenia Montażystów, poczułam ciężar – ale nie metalu. Ciężar znaczenia.
Bo jak uchwycić w jednej formie profesję, która operuje ciszą, rytmem, pauzą?
Sekunda, która zmienia wszystko
Montaż to cicha siła kina. Niewidzialna architektura emocji.
Od początku wiedziałam, że ta forma musi mówić subtelnie, ale trafnie – jak decyzja montażysty, która zmienia sens całej sceny.
Dlatego stworzyłam płaskorzeźbę będącą symbolicznym ekranem pracy montażysty. Cynk. Czerń dębu. Rytmiczna struktura inspirowana taśmą filmową. A na środku – złoty timeline, wykonany z ręcznie kładzionych płatków złota.
Bo czas – ten filmowy – to złoto. I odpowiedzialność.
Proces – jak montaż
Pracowałam nad tą formą tak, jak pracuje montażysta. Scena po scenie. Decyzja po decyzji.
Zrozumienie idei, dialog z zespołem Stowarzyszenia, precyzyjne odlewy, ręczne wykończenie – to był proces wymagający skupienia i uważności.
Nie był to projekt z katalogu. To był świadomy wybór – forma, która niesie wartość, nie tylko estetykę.
Ta nagroda to hołd dla tych, którzy pracują poza kadrem, ale bez nich żadna historia nie miałaby duszy. Tak jak ja – tworzą z cienia.
Z detalu. Z emocji. Z szacunku do sztuki.
Jeśli poszukujesz dzieła, które nie tylko zdobi, ale niesie znaczenie – zapraszam Cię do świata moich rzeźb.
Każda z nich to opowieść. A może któraś z nich – opowie Twoją?
Zobacz moje prace





Komentarze
Prześlij komentarz